Leczenie endodontyczne
6 kwietnia 2020

Kategoria:
Zdrowie i uroda

Leczenie endodontyczne na jednej wizycie – czy to możliwe?

Leczenie kanałowe – na dźwięk tych słów wiele osób ma ciarki na plecach. Często kojarzy się ono z wieloma czasochłonnymi wizytami, godzinami na fotelu dentystycznym, a w szczególności niemałymi wydatkami i bólem. Czy to naprawdę tak wygląda w rzeczywistości? Otóż nie, tym bardziej, jeśli postawisz na leczenie endodontyczne na… jednej wizycie! Tak, jest to możliwe i wiąże się z szeregiem korzyści. Dlaczego?

Leczenie endodontyczne na jednej wizycie – jak to wygląda?

Współcześni specjaliści, którzy używają najnowocześniejszego sprzętu i technologii, są w stanie wykonać leczenie kanałowe już w jeden dzień. Precyzując – nawet w niecałe dwie godziny. Jest to nowoczesna metoda, która powoli wypiera dobrze znany zabieg mortalny.

Metoda mortalna – choć może nie z nazwy – jest znana większości osób. Taki zabieg przebiega wieloetapowo, gdyż konieczne jest w jej przypadku zatruwanie zęba – często wiele razy. W pierwszej fazie dentysta nie usuwa chorej miazgi, tylko pokrywa ją preparatem. Zawiera on z reguły paraformaldehyd. Musi on zostać w zębie nawet około 2 tygodni, dopiero w tym czasie doprowadza do martwicy tkanki. Wiele zależy oczywiście od budowy zęba i przebiegu kanałów, nierzadko proces należy powtórzyć.

Obecnie jednak specjaliści stosują coraz częściej leczenie endodontyczne na jednej wizycie, czyli metodę ekstyrpacji. Szybka i dużo bardziej komfortowa, pozwala pacjentowi uporać się z dolegliwością nawet krócej niż dwie godziny. Zabieg jest przeprowadzany w miejscowym znieczuleniu, gdyż miazga jest żywa. W tym etapie dentysta omija zatruwanie zęba, gdyż polega on na usunięciu tkanki w stanie zapalnym.

Jak dokładnie przebiega leczenie endodontyczne na jednej wizycie?

Leczenie przebiega w miejscowym znieczuleniu i rozpoczyna się od otwarcia komory zęba. Niezwykle istotne jest zlokalizowanie wszystkich ujść kanałów korzeniowych. Używa się do tego profesjonalnego mikroskopu stomatologicznego lub zdjęcia RTG.

Ich długość mierzy się endometrem i oczyszcza specjalnymi przyrządami, takimi jak miazgociągi. Przy okazji dentysta przeprowadza obfite płukanie. Po precyzyjnym oczyszczeniu i osuszeniu kanałów pora na wypełnienie ich uszczelniaczami. Często jest to popularna gutaperka.

Jak mówi specjalista z gabinetu dentystycznego Paweł Drozd Specjalistyczna praktyka stomatologiczna w Krakowie, nadzwyczaj istotne jest szczelne domknięcie kanałów. To ono uniemożliwia przenikanie bakterii do tkanek okołowierzchołkowych. W ostatnim etapie dentysta odbudowuje ząb na przykład poprzez koronę protetyczną.