11 lipca 2020

Kategoria:
Inne

Na czym polega “dopalanie” zanęt i czy warto to robić?

Dopalanie zanęt jest tematem, który dzieli karpiarzy na dwa obozy. Na forach internetowych znajdziemy zarówno wypowiedzi wychwalające tę metodę, a także informacje, że jest całkowicie nieskuteczna lub nie widać różnicy pomiędzy dopalaniem, a stosowaniem niedopalanych zanęt. Na czym polega ta metoda i czy warto ją stosować podczas połowów karpia? Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu bliżej.

Wędkarstwo karpiowe jest specyficzną odmianą wędkarstwa. Jedną z metod, która umożliwia udane połowy jest dopalanie zanęt, a tym samym przyciąganie ryb nawet z dużych odległości.

Czym jest dopalanie zanęt?

Boostery lub dipy to płynne pokarmy o bardzo intensywnym zapachu i smaku. Dzięki nim zanęta może być wyczuwalna dla karpia nawet z większej odległości, a także stanowić bardziej atrakcyjny wśród innych zanęt wybór. Dopalanie to nic innego, jak zanurzanie zanęt w tych właśnie preparatach. Zasada działania jest prosta – zapach i smak, czyli atraktor przenika z boostera do kulki, na zasadzie działania dyfuzji. Dzięki temu ziarna, kulki lub pellety mają większą wartość pokarmową dla ryby. Wśród wielu różnych zanęt lub pokarmów to właśnie dopalona zanęta wydaje im się bardziej atrakcyjna. Tym samym łatwiej taką rybę złapać na haczyk. Dodatkowo dipy działają również utwardzająco na zanęty, co ma znaczenie, kiedy zestaw ma dłużej leżeć na dnie.

Booster a dip – podobieństwa i różnice

Warto również wspomnieć, czym różnią się boostery od dipów. Zasada ich działania jest podobna – obydwa mają za zadanie podniesienie atrakcyjności zanęty. Boostery są jednak zazwyczaj mniej aromatyzowane, a także gęstsze od dipów. Dipy przenikają głęboko w zanętę oraz ją utwardzają, boostery natomiast jako bardziej lepkie i zawierające więcej stymulatorów apetytu mają za zadanie rozpuszczenie się wodzie oraz dodanie smaku i zapachu, aby jak najszybciej zacząć wabić karpie. Niektóre boostery, jak na przykład RK Baits można stosować również jako dip. W przypadku zastosowania dipu zanętę moczymy od kilkunastu minut do nawet kilku godzin. Trzymanie w dipie przez kilka dni spowoduje, że kulka bardzo mocno stwardnieje. W przypadku boosterów wystarczy zalać zanętę i wrzucić do wody.

Dopalanie zanęt – warto czy nie?

Zdania, jak już wspomnieliśmy, są podzielone. Niektórzy wędkarze zalecają dopalanie zanęt, jednak zazwyczaj w określonych okolicznościach. Karpie posiadają bardzo dobrze rozwinięty zmysł węchu, a kubki smakowe znajdują się nie tylko w pysku, ale również na linii bocznej – z tego względu mogą wyczuwać zapach z bardzo daleka. Tym samym intensywnie pachnąca zanęta, dopalona boosterem może rybę zachęcić lub… zniechęcić. Nie ma reguły, choć zazwyczaj dopalone zanęty lepiej sprawdzają się przy dnach mulistych. Wówczas zanęta nie przesiąka zbyt szybko zapachem mułu oraz dłużej jest atrakcyjna. A tym samym rybie łatwiej ją znaleźć.

Dopalanie może być również wskazane w miejscach przełowionych, a także podczas zawodów, kiedy konieczne jest odróżnienie własnych zanęt od innych, znajdujących się w wodzie. Może się jednak okazać, że mniej znaczy więcej – dlatego o skuteczności dopalania warto przekonać się samodzielnie. Dopalanie może być również przydatne latem i jesienią, kiedy pożywienia jest dużo – kulka z boosterem lub dipem może wówczas zachęcić rybę.