24 grudnia 2020

Kategoria:
Inne

Fakty i mity na temat żłobków

Żłobek to miejsce, w którym małe dziecko nabywa pierwszych umiejętności i ma szansę rozwinąć kontakty z rówieśnikami. To doskonała placówka z punktu widzenia rodziców, którym zależy na tym, by ich pociecha miała dobre warunki całodziennej opieki. Niestety wokół żłobków narosło mnóstwo szkodliwych mitów. Pora je obalić i przytoczyć kilka istotnych faktów.

MIT: żłobek jako przykra konieczność

W Polsce często pokutuje przekonanie, że żłobki – w przeciwieństwie do przedszkoli – to takie miejsca, do których rodzice zapisują swoje dzieci tylko dlatego, że nie mają innego wyjścia. To dość powszechny mit. Tymczasem nie ma żadnych racjonalnych przesłanek ku temu, by tak twierdzić.

Renomowany żłobek przypomina dziś przedszkole, ale jest przeznaczony dla młodszych maluchów. To miejsce przyjazne, rozwijające i zapewniające dziecku niezbędną opiekę oraz dogodne warunki pobytu.

Nie warto zniechęcać się już na samym początku. Warto dać sobie i swojemu dziecku czas na odnalezienie się w nowej sytuacji, tak aby codzienne poranne rozstania nie były przykrym doświadczeniem, tylko normalnością.

MIT: żłobek to „przechowalnia”

Ten mit poniekąd łączy się z powyższym. Trzeba go obalić, bo dzisiejsze placówki dalekie są od tego, co było normą jeszcze kilkadziesiąt lat temu. W takich miejscach dzieci się nie nudzą – poświęca się im czas, zachęca do zabawy i do twórczych zajęć. Są dopilnowane, bo jest ich w grupie optymalna liczba. Maluchy rozwijają się indywidualnie.

Co więcej, to rodzic decyduje o tym, kiedy odbiera swoją pociechę ze żłobka. Mogą to być dwie godziny, a może to być cały dzień. A przecież ten czas trzeba by było zaplanować również w domu, np. zatrudniając nianię.

FAKT: dziecko znacznie lepiej rozwija się w żłobku

Na maluchy czekają liczne rozrywki, dostosowane do ich etapu rozwoju. Na przykład w żłobku Akademia dla Malucha na dzieci czeka szereg interesujących zajęć ruchowych, umysłowych i artystycznych, a nawet dogoterapia.

Często rodzice przyznają, że oni sami nie potrafiliby zaaranżować dziecku dnia tak dobrze, jak robi się to w żłobku. A to mówi samo za siebie.

Nie sposób nie wspomnieć także o możliwości funkcjonowania w grupie rówieśników, a – jak wiadomo – socjalizację warto rozpocząć już od najmłodszych lat.

MIT: choroby, które destabilizują życie rodzinne

To prawda, że dzieci, które chodzą do żłobka, chorują (choć oczywiście są wyjątki od reguły). Ma to związek z tym, że system odpornościowy maluchów dopiero się kształtuje, a po wyjściu z domu zawsze są one narażone na kontakt z drobnoustrojami – to nieuniknione.

Nie oznacza to jednak, że żłobkowa codzienność to niekończące się pasmo chorób i zwolnień z powodu konieczności opieki nad dzieckiem. Warto wspierać system odpornościowy pociechy i pamiętać o tym, by w przypadku złego samopoczucia pozostawać w domu – uchroni to inne dzieci przed zarażeniem się.

Początkowe miesiące mogą być trudne, ale to nie sprawia, że żłobek to niewłaściwe miejsce.

FAKT: im szybciej dojdzie do adaptacji, tym lepiej dla dziecka

Żłobek to dla dziecka przede wszystkim rozstanie z rodzicem i umiejętność radzenie sobie w rozmaitych, nietypowych jeszcze dla siebie sytuacjach społecznych. Ale im szybciej nastąpi adaptacja, tym lepiej dla dziecka.

Ma to znaczenie zwłaszcza w kontekście późniejszej edukacji przedszkolnej i szkolnej. Kolejna zmiana środowiska nie będzie już tak problematyczna.