Gałęzie brzozy płaczącej
11 grudnia 2020

Kategoria:
Dom i ogród

Przycinanie brzozy płaczącej

Brzoza (Betula) w Europie występuje naturalnie i bardzo licznie. Jest, zaraz obok klonów, jednym z najczęściej spotykanych oraz rozpoznawalnych drzew w Polsce. Ma małe wymagania, więc świetnie radzi sobie nawet w trudnych warunkach. Jej charakterystyczny biały pień stanowi fantastyczny element dekoracyjny. Jednak ze względu na to, że brzoza to gatunek płaczący, należy uważnie podchodzić do jej przycinania.

Najważniejsze warunki uprawy

Choć nie jest to szczególnie wymagające drzewo, warto znać kilka podstawowych kryteriów dla prawidłowego wzrostu sadzonek brzozy płaczącej. Najlepiej sadzić ją jesienią, od września do maksymalnie końca października. Trzeba zapewnić jej półcieniste stanowisko, w pierwszych latach podeprzeć pień, a także regularnie podlewać. Trzeba przy tym uważać, by nie zalewać zbytnio pędów i liści. To powinno wystarczyć, żeby to ozdobne drzewko rosło prawidłowo.

Kiedy przycinać brzozę?

Termin cięcia brzozy jest bardzo ważny. Jeśli zrobimy to w nieodpowiednim momencie, drzewo zacznie płakać, czyli puszczać soki. Jest to niebezpieczne, gdyż znacząco osłabia roślinę i zwiększa jej podatność na zachorowania – różne grzyby łatwiej infekują poprzez świeże rany. Dodatkowo rozległe uszkodzenia, których roślina nie będzie w stanie samodzielnie zaleczyć, mogą prowadzić nawet do całkowitego obumarcia. O szczegóły zapytaliśmy specjalistę ze szkółki drzewek ozdobnych w Mnichu „Drzewka Waleczek”:

Brzozę należy przycinać po okresie produkcji soków, czyli wtedy, gdy pojawią się pierwsze liście w sezonie. Szczególnie zalecane jest, by czynności pielęgnacyjne odbywały się na przełomie czerwca i lipca. Dopuszczalne jest również przycinanie zimą, najpóźniej na początku lutego. Pod dodatkową uwagę trzeba wziąć pogodę – dzień powinien być suchy i niemroźny. Po usunięciu niechcianych pędów warto posmarować rany drzewa maścią ogrodniczą, co ogranicza ryzyko powstawania zakażeń.

Jak przycinać brzozę?

Niemniej ważna od terminu jest odpowiednia technika. Oczywiście podstawa to usuwanie zniszczonych i chorych gałęzi, które należy przycinać aż do żywego pąka. Obumarłe pędy trzeba odcinać przy samym pniu. Pozbywamy się również tzw. wilków, korzeniowych odrostów, a także zbyt nisko rosnących lub krzyżujących się gałęzi. Najważniejszą zasadą jest skracanie pędów pod lekkim skosem, tuż nad pąkiem skierowanym na zewnątrz korony. Cięcie jednak nie może być wykonane zbyt blisko, gdyż uszkodzi pąk. Optymalna odległość waha się między 0,5 cm a 1 cm. Z kolei za wysokie przycinanie prowadzi do zasychania gałęzi, zwiększając ich podatność na infekcje.