słuchawki
12 maja 2017

Kategoria:
Rozrywka

Oceń post

Nowości muzyki kontra klasyka – czy można mierzyć je wspólną miarą?

Muzyka towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Obecnie uznawana jest za jedną z dziedzin sztuki pięknej. Muzyka to jedna z tych rzeczy, które towarzyszą nam niemal zawsze i wszędzie – w pracy, w podróży, niejednokrotnie podczas nauki, aktywności fizycznej, relaksu i oczywiście w czasie zabawy. Specyficznym, absolutnie wyjątkowym rodzajem muzyki jest zaś ta, której dźwięki poruszają najczulsze struny naszej duszy podczas rozmaitych obrzędów, jak na przykład ceremonia ślubu. Historia muzyki jest długa, podobnie jak długa jest lista jej gatunków. Każdy ma swój szczególnie ulubiony rodzaj, ukochanych wykonawców czy konkretne utwory, które sprawiają, że zatracamy się w zupełnie innej rzeczywistości. Powstaje więc pytanie o to, czy muzykę można wartościować? Czy można obiektywnie uznać, że jeden jej rodzaj jest dobry, a inny zły? Jakimi przesłankami się kierować? I wreszcie – czy można w jakikolwiek sposób wspólną miarą mierzyć nowości muzyki i klasykę?

Nowości muzyki kontra klasyka

Na początek spróbujmy ustalić, czym są owe „nowości” i co kryje się pod pojęciem „klasyki”. Oczywiście nowości muzyczne to bogaty repertuar muzyki tworzonej współcześnie, głównie przez młode pokolenie artystów, ale nie tylko. Nieco gorzej jest z ustaleniem tego, czym jest klasyka. Jedni bowiem będą rozumieć przez nią muzykę poważną, z takimi twórcami na czele jak Mozart, Beethoven, Chopin, Vivaldi czy Strauss.

Inni z kolei za klasykę gotowi są uznać The Rolling Stones, Led Zeppelin, Black Sabbath czy The Beatles. Kontynuując tę swoistą wyliczankę, nie możemy zapomnieć o artystach z rodzimego podwórka. Co tutaj można potraktować jako klasykę? Manaam, Perfect, Oddział Zamknięty… i tak możemy jeszcze długo wymieniać. Każdemu z nas co innego w duszy gra.

Wróćmy zatem do głównego nurtu rozważań. Czy muzykę można porównywać i wartościować? Tak na dobrą sprawę już od bardzo, bardzo dawna muzyka rządzi się własnymi prawami i zasadniczo nie ma sztywnych ram, w które można ją włożyć, zobaczyć, „jak leży” i na tej podstawie oceniać wedle jakichkolwiek kryteriów. Za muzykę, podobnie jak i szeroko pojętą sztukę, można uznać wszystko to, co znajduje uznanie w oczach odbiorców – jednak najczęściej nie ogółu, a określonych grup, którym dana twórczość jest dedykowana.

Biorąc pod uwagę powyższe, warto, a nawet trzeba jasno powiedzieć, że muzyki nie powinno się wartościować, a już na pewno nie można mierzyć wspólną miarą muzyki współczesnej, tworzonej tu i teraz, oraz klasyki, bo to zwyczajnie inna bajka. Innymi słowy, o gustach się nie dyskutuje. Istnieje tylko jeden wspólny mianownik dla wszystkich rodzajów muzyki – każdy ma swoich miłośników. Powinniśmy więc, nie oglądając się na nic, słuchać tego, co do nas przemawia. Dlaczego?

Nieoceniona rola muzyki

Muzyka pełni wiele istotnych funkcji, w tym funkcję terapeutyczną. Może pobudzać do działania, np. do aktywności fizycznej lub świetnej zabawy na imprezie, jak chociażby energiczne nowości muzyki, ale może też wyciszać, koić nerwy, sprzyjać koncentracji i nauce, a nawet, jak przekonują naukowcy, łagodzić stany zapalne organizmu! Istnieje tylko jeden warunek – bardzo prosty. Muzyka musi się podobać! W przeciwnym wypadku nie zadziała tak, jak powinna, a wręcz wywoła skutek odwrotny do zamierzonego.