uprawa soi w Polsce
22 października 2018

Kategoria:
Inne

Uprawa soi w Polsce
5 (100%) / 1 głosów

Uprawa soi w Polsce

Pierwsze próby uprawy soi w Polsce sięgają XIX wieku. Soja znajduje zastosowanie nie tylko w przemyśle spożywczym. Świetnie sprawdza się także w rolnictwie jako sposób na ratowanie płodozmianu oraz składnik paszy dla zwierząt hodowlanych. Ważną rolę pełni również w lecznictwie, gdyż m.in. zawiera cenne dla naszego organizmu kwasy tłuszczowe nienasycone, aminokwasy i lecytyny. Jak obecnie wygląda uprawa tej rośliny w naszym kraju?

Z kart historii hodowli soi w Polsce

Soja przybyła na nasz kontynent z odległych Chin. Chińczycy jako pierwsi zaczęli bowiem wykorzystywać właściwości tej rośliny. A było to ponad 1100 lat p.n.e. Do Europy zaś soja zawędrowała w XIX wieku dzięki profesorowi Haberlandowi z Austrii, który to zapoczątkował prace nad jej udomowieniem na naszych europejskich gruntach. Na szeroką skalę zaś soja pojawiła się w Europie i Stanach Zjednoczonych w połowie lat 30-tych XX wieku. A kiedy dotarła do Polski?

Jak tłumaczy nasz rozmówca, specjalista z portalu polskasoja.pl, będącego kompendium wiedzy na temat soi oraz jej hodowli: Pierwszy eksperyment polowy z uprawą soi w naszym kraju miał miejsce w 1878 roku. Wówczas to profesor Antoni Sempołowski – wybitny agronom, pionier nasiennictwa i hodowli roślin w Polsce oraz założyciel jednej z pierwszych w Europie warszawskiej Stacji Oceny Nasion – wysiał 19 chińskich odmian tej rośliny. A odmiany te otrzymał od profesora Haberlanda. Eksperyment profesora Sempołowskiego niestety nie zakończył się sukcesem, jednakże położył podwaliny pod przyszłe badania i prace nad uprawą tego gatunku roślin w Polsce.

Uprawa soi – zalety

Soja poza zyskiem, który wynika bezpośrednio z produkcji ziarna, wnosi inne dodatkowe korzyści ekonomiczne, które można oszacować nawet na 800 zł/ha. Soja, podobnie jak inne rośliny należące do rodziny strączkowych, wzbogaca bowiem glebę w azot pobrany z powietrza i tym samym ogranicza proces nawożenia azotem. Jest to możliwe dzięki jej współpracy z bakteriami brodawkowymi. W związku z tym kalkulacja uprawy soi prezentuje się korzystnie.

Soja jest także cenną rośliną przedplonową. Jej resztki, które pozostają na polach po żniwach, poprawiają właściwości fizyczne oraz chemiczne gleby, gdyż zwiększają w niej zawartość substancji organicznych. Korzenie soi zaś głęboko drenują glebę i powodują jej rozluźnienie. Zdolne są one również do pobierania składników pokarmowych, które są trudno przyswajalne. W ten sposób przemieszczają je z warstwy podornej na wierzch gleby.

Soja jest rośliną wyróżniającą się krótkim okresem wegetacji. W zależności od odmiany i przebiegu pogody w Polsce wynosi ona od 120 do 150 dni. Hodowla soi umożliwia więc poprawę organizacji pracy oraz wykorzystania maszyn gospodarczych. Zdecydowanie warto wskazać tutaj także na fakt, iż w myśl przepisów dotyczących płatności bezpośrednich, przypadających na lata 2015-2020, soja może stanowić korzystne rozwiązanie – spełniające warunek posiadania obszarów proekologicznych, będących jednym z elementów zazielenienia. Uprawiając soję można także otrzymać dodatkowe dopłaty z uwagi na to, iż należy ona do roślin wysokobiałkowych. Jednakże uprawa tej rośliny może być również opłacalna bez dopłat. Koszty założenia plantacji równoważone są bowiem przez wartość plonu, który wynosi w przybliżeniu 2t/ha. W naszym kraju zaś istnieje możliwość zbioru w ilości 3t/ha i więcej.

W porównaniu z uprawą zbóż czy nawet kukurydzy, uprawa soi jest zdecydowanie bardziej opłacalna, jednocześnie zbliżona do zyskowności uprawy rzepaku. Soja m.in. wykazuje pięciokrotnie mniejsze zapotrzebowanie na wodę niż kukurydza i zboża. Jak już wyżej wspominaliśmy soja stanowi także doskonały materiał paszowy. Na koniec dodamy, iż dostępne są odmiany soi non GMO.

Wszystkie powyżej wymienione zalety w sposób jasny pokazują, jaki ogrom potencjału drzemie w tej niepozornej roślinie.

Uprawa soi w Polsce obecnie

Pomimo tak wielu argumentów, przemawiających za uprawą tej rośliny, plantacje soi w naszym kraju wciąż nie cieszą się dużą popularnością, co w oczywisty sposób pokazują liczby. W 2014 roku wielkość produkcji soi w naszym kraju wynosiła 1900 ha, a w 2015 roku 24000 ha, nastąpił więc wzrost. Niestety już w roku następnym zanotowano o połowę mniej, bo zaledwie 12000 ha. Co prawda w 2017 roku nastąpił wzrost, ale nieznaczny, bo do 16000 ha.

Prócz zalet samej uprawy, o których pisaliśmy wyżej, wskazać możemy również na inne bardzo istotne i sprzyjające uprawie soi w Polsce czynniki. Pośród nich wymienić możemy dostęp do odpowiedniej agrotechniki oraz właściwych środków ochrony roślin (dla soi w Polsce jest nawet więcej zarejestrowanych środków niż wszystkich łącznie przeznaczonych dla grochu, łubinu i bobiku). Ponadto przemysł paszowy oraz przetwórnie spożywcze w Polsce chętnie wykorzystują soję pochodzenia krajowego. Istnieje także rozbudowany rynek skupu.

Co zatem zniechęca polskich rolników do uprawy soi? Najczęściej podawanym argumentem są warunki klimatyczne. Soja wykazuje bowiem dość spore wymagania termiczne i ten czynnik budzi największe obawy wśród rolników. Jednakże, stosując odpowiednie metody uprawy oparte na doświadczeniu zdobytym do tej pory przez polskich plantatorów soi, można zebrać obfite plony. A o ich wielkości wspominaliśmy już wyżej. Co zaś tyczy się czynników atmosferycznych w ogóle, na te wpływu nie mamy, niezależnie od rodzaju rośliny, której uprawy zamierzamy się podjąć.

Podsumowując – nie bójmy się uprawiać soi w Polsce!