6 marca 2017

Kategoria:
Inne

Prawidłowa dieta u kotów
5 (100%) / 1 głosów

Prawidłowa dieta u kotów

Koty to niejako zwierzęta-ozdoby. Dbamy, aby były piękne, aby ich futro lśniło i aby były mruczące i zadowolone. Niektórzy właściciele zapominają jednak, że kota da się  zagłaskać na śmierć. Łatwo wpaść w skrajność i przekarmić zwierzę (zwłaszcza że kot karmienia nigdy nie odmawia) lub przeciwnie – uczynić jego dietę tak monotonną, że aż szkodliwą. Jak zatem zbilansować zawartość kociej miski?

Co mamy do wyboru?

Myśląc o kociej diecie, możemy wybierać spośród kilku rozwiązań. Najprostszy podział jedzenia dedykowanego kotom to podział na karmę suchą i mokrą. Nie ma w tej kwestii zgody ani między właścicielami kotów, ani między weterynarzami; niekiedy same koty dostarczają gotowej odpowiedzi, stanowczo odmiawiając np. spożywania suchej karmy. To, co trzeba wiedzieć, to to, że gdy kot jest karmiony w przeważającej mierze (lub wyłącznie) karmą suchą, musimy dbać o to, aby pił więcej wody, a wręcz zachęcać go do tego. Pokarm o małej wilgotności z czasem obciąża pęcherz i nerki. Wiele osób decyduje się na dietę mieszaną, czyli naprzemienne podawanie kotu karmy mokrej i suchej. Metoda ta ma swoich nielicznych przeciwników, jednak wydaje się, że zalety przeważają nad wadami. Mocną stroną diety mieszanej jest późniejsza łatwość na przejście do któregoś z bardziej rygorystycznych typów odżywiania, na przykład suchej diety, którą zaleca czasem lekarz weterynarii.

Czego na pewno nie dawać kotu?

Z całą pewnością nie należy dawać kotu ludzkiego jedzenia – a na pewno nie każde. To, co dobre dla nas, może zaszkodzić czworonogowi. Kot potrzebuje przede wszystkim białka zwierzęcego, bez którego człowiek zupełnie potrafi się obejść. Dlatego wyjątkowo niemądrym pomysłem jest karmienie kota w myśl zasad wegetarianizmu.

Kot nigdy nie będzie wegetarianinem; może zostać najwyżej wyjątkowo źle odżywionym kotem o bardzo matowym futerku. Po dłuższym okresie diety bezmięsnej zmatowiała sierść może okazać się najmniej poważnym problemem naszego czworonoga – mówi specjalista z 24h Lecznicy Weterynaryjnej na Ursynowie.

Niestety, nawet mięso, które jemy, jest dla kota nieodpowiednie, ponieważ zawiera substancje, które pupilowi nie służą, jak choćby mocne przyprawy i konserwanty. Najtańsze są podroby, jednak nie można na nich bazować, a jedynie urozmaicać nimi właściwą dietę kota.  To wszystko nie oznacza jednak, że kot ma jeść wyłącznie mięso. Warzywa także są wskazane, jednak nie w takich proporcjach, w jakich spożywamy je my – ludzie.

Kiepskim pomysłem są także najtańsze dyskontowe karmy, a nawet te nieco droższe, reklamowane jako pełnowartościowe. Wystarczy przeczytać skład, aby przekonać się, że „mięsne” kawałki składają się głównie ze… zboża.

Wydaje się, że odpowiedzialny właściciel kota – a takim przecież chcesz być – powinien odwiedzić lecznicę weterynaryjną i zasięgnąć porady specjalisty. Weterynarz dobierze kocią dietę do wieku i masy kota, a także problemów specyficznych dla konkretnej rasy i osobnika.