12 lipca 2017

Kategoria:
Elektronika

Prawdy i mity o zegarkach
5 (100%) / 2 głosów

Prawdy i mity o zegarkach

Podobnie jak wiele innych, również temat zegarków obrósł pewną liczbą mitów i przesądów, powtarzanych w pracy i na spotkaniach towarzyskich oraz oczywiście na forach internetowych. Jedne są mniej, inne bardziej uzasadnione, jeszcze inne zaś całkowicie wyssane z palca. W poniższym artykule przedstawiamy najpopularniejsze z nich i staramy się je rozwiać, a nieprzekonanym… proponujemy stosowne rozwiązania.

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów o zegarkach jest ten, że nie wolno ich ofiarowywać w prezencie, bo odliczamy w ten sposób czas do śmierci osoby obdarowywanej. Nieco mniej groźnie brzmi przesąd, że zegarków nie powinni sobie dawać nawzajem pozostający w związku partnerzy, gdyż zwiastuje to rychłe rozstanie. Żadne z tych przekonań nie znajduje jakiegokolwiek potwierdzenia w rzeczywistości. Ewentualna śmierć babci, której podarowaliśmy pięknego Timexa na 98. urodziny, też raczej nie powinna nas przekonać, że jest inaczej.

Odmierzanie czasu do końca… związku?

Odrobinę więcej sensu ma wersja z małżonkami tudzież osobami pozostającymi w związku – jednakże najwyżej tylko wtedy, kiedy prezent jest absolutnie nietrafiony. Jeśli nasza lepsza połowa nosi się wyłącznie na sportowo, elegancki zegarek na metalowej bransolecie od Tommy’ego Hilfigera będzie takim właśnie prezentem. Gdy para jest razem wystarczająco długo, by dowiedzieć się co nieco na temat wzajemnych upodobań i przyzwyczajeń, a mimo to ofiarowywany zegarek w nie nijak nie trafia, można sobie nawet wyobrazić, że taki związek nie przetrwa specjalnie długo.

Nie taki diabeł straszny

Naświetlamy zagadnienie w salonie sprzedaży zegarków Magar, gdzie jego przedstawiciel informuje nas, że zegarki kupowane są przeważnie właśnie na prezent, i to bardzo często dla współmałżonka, na przykład na rocznicę ślubu. I absolutnie nic złego z tego faktu nie wynika. Co wybitnie dowodzi, że opisane wyżej wierzenia to tylko mity. Istnieje duża szansa, że niektórzy nasi znajomi nigdy nawet o czymś podobnym nie słyszeli – i jakoś żyją…

Na zły urok

Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że na zimne należy dmuchać i pewne osoby za nic w świecie nie będą chciały sprawdzić na własnej skórze, czy podarowanie komuś zegarka źle lub dobrze się skończy. Może się też zdarzyć, że sprezentujemy komuś zegarek w jak najlepszej wierze i wtedy dopiero okaże się, że ten ktoś ze strachu na przykład nie zechce go przyjąć. Dla najbardziej przesądnych istnieje jednak doskonałe rozwiązanie: w takiej sytuacji należy poprosić osobę obdarowywaną, aby odwdzięczyła się nam, wręczając symboliczną złotówkę. Zamieniając prezent na „zakup”, odpędzimy pecha na dobre.