glebogryzarka
29 czerwca 2018

Kategoria:
Dom i ogród

Do czego służą glebogryzarki?
5 (100%) / 2 głosów

Do czego służą glebogryzarki?

Uprawa ogrodu wymaga wiele energii i cierpliwości, a także systematyczności w działaniach pielęgnacyjnych. Zwłaszcza, gdy gleba nie należy do najżyźniejszych, jest zbita i źle nawodniona, a tym samym wymaga od nas dużego nakładu sił i środków, by zaczęła odpowiadać pozytywnie na nasze wysiłki. Walka z chwastami, spulchnianie i nawożenie. Wydawałoby się, że do tych czynności potrzebować będziemy całego arsenału specjalistycznych narzędzi ogrodowych.

Otóż okazuje się, że wystarczy nam jedno urządzenie wielofunkcyjne, czyli glebogryzarka.

Jak działa glebogryzarka i do czego służy?

Zaopatrzona w umieszczone na tarczach noże, obracające się z dużą prędkością wokół własnej osi i wwiercające się w ziemię, stanowi wymarzony sprzęt każdego ogrodnika. Można za jej pomocą nie tylko przekopać, napowietrzyć, czy bardzo mocno spulchnić ziemię. Jeżeli doposażymy ją w zestaw dedykowanych akcesoriów, zamieni się także w narzędzie do mieszania z glebą naturalnych i sztucznych nawozów. Pomoże w walce z chwastami jednorocznymi i rozbije grudy ziemi pozostałe po orce.

Bardziej zaawansowane typy tego wszechstronnego urządzenia ułatwią również rozprowadzanie kompostu czy torfu. Najszersze spektrum działania osiągnie jednak, gdy podłączymy do niej przystawki takie jak: pług do orki, kultywator, obsypnik do ziemniaków czy nawet lemiesz do odśnieżania.

Ten wielofunkcyjny sprzęt dostosowany jest do pracy zarówno w przydomowych ogródkach, jak i na znacznie większych przestrzeniach. Dostępne są bowiem glebogryzarki o różnej mocy silników i gabarytach. Do wyboru mieć będziemy modele elektryczne i spalinowe. Odpowiedni wybór zależy od rodzaju gleby i oczywiście wielkości obszaru, jaki mamy do przekopania.

Jeżeli jesteśmy posiadaczami ogrodu powyżej 1000 m2, najlepiej zda egzamin glebogryzarka o dużej szerokości i z mocnym silnikiem, zaopatrzona w tylne urządzenie robocze i pracujące przeciwbieżnie noże. W mniejszych ogrodach z powodzeniem zastosowanie znajdą modele węższe i lżejsze, wyposażone w noże działające współbieżnie – doradza specjalista z centrum ogrodniczego Agro-Ogród.

Elektryczna czy spalinowa?

Odpowiedź na to pytanie związana jest przede wszystkim z wielkością przestrzeni, na której pracujemy. Nie zawsze większa moc urządzenia, a co za tym idzie potężniejsze gabaryty, będą szły w parze z wygodą jej stosowania. Manewrowanie w wąskich przestrzeniach wymaga urządzenia lżejszego i najlepiej wyposażonego w bieg wsteczny. Jeżeli zatem potrzebujemy wypielić warzywnik, czy wyplenić chwasty pomiędzy rabatkami, glebogryzarka o mocy 0,75 kW, 250 obrotach na minutę i szerokości pasa pracy od 20 do 30 centymetrów powinna nam wystarczyć.

Jednakże nie tylko powierzchnia ogrodu ma znaczenie. Liczy się również stan gruntu. Przy silnie zachwaszczonym, ciężkim podłożu, na powierzchniach od 100 do 1000 m2, sprawdzają się raczej glebogryzarki spalinowe, o mocy silników od 2 do 3,5 kW.

Rozróżnić należy glebogryzarki zaopatrzone w noże współbieżne (działające w tę samą stronę, w którą porusza się maszyna) i przeciwbieżne.

Ta pierwsza lepiej sprawdzi się na mniejszych areałach, tę drugą możemy stosować na zdecydowanie większych, otwartych przestrzeniach.

Glebogryzarki profesjonalne

Przy faktycznie dużych ogrodach do ułatwienia i optymalizacji prac pielęgnacyjnych przysłużyć się mogą modele znacznie bardziej skomplikowane. Urządzenia te wyposażone są w silniki o mocy 3,9 kW i 3600 obrotami na minutę, z mokrym filtrem powietrza, dla ochrony w zapylonym środowisku pracy. Ponadto pozwalają łatwiej i płynniej się prowadzić, dzięki dwóm biegom do jazdy w przód oraz biegowi wstecznemu. Dzięki nożom przeciwbieżnym służą do pracy także w cięższym gruncie. Posiadają poza tym siedmiostopniową regulację głębokości kopania i dużą szerokość pasa pracy – do 85 centymetrów.

Podsumowując, glebogryzarki ułatwiają prace ogrodowe, przyspieszając i optymalizując działania przy okazji prac wyjątkowo żmudnych i wymagających dużego wysiłku. Potrafią zastępować niektóre narzędzia i sprawiają, że piękno naszego ogrodu zależy przede wszystkim od inwencji i zaangażowania, a nie od siły mięśni.