7 marca 2017

Kategoria:
Dom i ogród

Budowa czujników gazu
5 (100%) / 1 głosów

Budowa czujników gazu

Na niebezpieczeństwa związane z ulatnianiem się gazu – czy to ziemnego, czy tlenku węgla – narażeni są praktycznie wszyscy mieszkańcy budynków, w których stosowane są kotły, gazowe podgrzewacze wody i oczywiście piece oraz kuchnie gazowe. Nawet bowiem jeśli w naszym mieszkaniu nie ma takich urządzeń, to istnieją jeszcze wspólne piony wentylacyjne. Warto więc zaopatrzyć się w odpowiedni czujnik.

Czujnik taki składa się zasadniczo z detektora progowego oraz zasilanej elektrycznie grzałki. – Ten drugi element jest niezbędny, ponieważ tylko w odpowiednio wysokiej temperaturze zachodzi proces dynamicznej wymiany tlenu między detektorem a otoczeniem – mówi specjalista z hurtowni elektrycznej Kontakt-Sklep.pl. Dlaczego to takiego ważne? Otóż na reakcjach z użyciem tlenu właśnie opiera się cały schemat działania czujnika gazu.

Jak to działa

W detektorze znajduje się tlenek półprzewodnika. Wykrywany przez czujnik gaz jest w stanie uwolnić tlen z tego tlenku, w efekcie czego uzyskuje się czysty półprzewodnik. Ten zaś cechuje mniejsza rezystancja właściwa niż w przypadku tlenku. Gdy wartość tej rezystancji zejdzie poniżej określonego poziomu, zwiększy się napięcie na wyjściu kolejnego istotnego elementu czujnika gazu, a mianowicie komparatora. To z kolei uruchamia sygnał dźwiękowy (w niektórych modelach czujników również świetlny) trwający tak długo, aż wspomniane parametry ulegną odwróceniu, co będzie oznaczało, że stężenie gazu w powietrzu należycie zmalało.

Różnice między poszczególnymi typami czujników

Wykonane z różnych materiałów detektory są w stanie wykrywać różne rodzaje gazu. Stąd na rynku urządzenia mierzące stężenie w powietrzu zarówno gazu ziemnego, propanu-butanu, jak i czadu, czyli tlenku węgla. W zależności od tego, który z nich nas interesuje, zmienia się sposób montażu czujnika (pod sufitem lub nad podłogą). Zawsze powinien się on jednak znajdować w odległości najwyżej paru metrów od miejsca potencjalnego wycieku, a między nim oraz tym miejscem nie może być żadnych przeszkód ani ciągów powietrza. Czujnik gazu musi być stale podłączony do prądu, poza tym nie wymaga szczególnej troski (od czasu do czasu można go przetrzeć nasączoną spirytusem szmatką).

Dodatkowe zabezpieczenia

Niektóre modele, podłączone do wentylatora, są w stanie go uruchomić, jeśli stężenie gazu przekroczy ustaloną normę. Pozwala to usprawnić wymianę powietrza w danym pomieszczeniu, a tym samym to stężenie obniżyć. Inne warianty czujników, współpracujące z zamontowanym na instalacji zaworem, umożliwiają z kolei automatyczne odcięcie dopływu gazu, gdy zostanie wykryty wyciek. Nosi to nazwę zintegrowanego systemu zabezpieczeń gazowych.

Pamiętajmy, że gaz zasadniczo nie ma zapachu. Dodaje się do niego substancje aromatyczne właśnie po to, abyśmy wiedzieli, że się ulatnia. Ponieważ jednak największe jego ilości gromadzą się (w zależności od tego, o jaki gaz chodzi) znacznie powyżej albo znacznie poniżej naszych receptorów węchowych, może się zdarzyć, że gdy go wyczujemy, pod sufitem albo nad podłogą stężenie gazu będzie już niebezpiecznie duże. Wystarczająco duże dla żarzącego się papierosa, iskry w kontakcie albo wyładowania elektrycznego tworzącego się np. w między włosami a wełnianym swetrem. Nie warto ryzykować – lepiej zaopatrzyć się w czujnik gazu.